piątek, 16 maja 2014

Ferdyrurke w teatrze Hothaus... czyli...

......nie siedź w domu idź do teatru. Dobrego teatru !!!  W dobie dyskusji, kłótni, dźgania udowadniania racji na niwie teatralnej w Naszej Ukochanej Konserwie,  szczególnie w ostatnim czasie proponuje może spuścić z tonu i przypomnieć sobie co to teatr. Zapraszam Wszystkich do Teatru Hothaus na świetne przedstawienie " " Ferdyrurke czyli

                                             PAMIĘTNIKI Z OKRESU DOJRZEWANIA
                                                          o sztuce, młodości i twarzo–gębie

... na motywach nieśmiertelnego tekstu Witolda Gombrowicza.  Znakomicie skonstruowany spektakl,  grany przez młodych adeptów sztuki teatralnej wspomaganych przez kolegów zawodowców.  Widać od razu pracę włożoną w ten spektakl. Tekst trudny, ale młodzi bez problemu sobie z nim dają rade. Widać bardzo dużą pracę nad ruchem scenicznym, w spektaklu wiele scen zbiorowych które wymagają wielkiej precyzji w ruchu aby spektakl nie był chaotyczny. Udało się to znakomicie.
W stopce " O nas ..." na stronie teatru przeczytałem : " Naszą misją jest promowanie i oferowanie wielokierunkowej edukacji artystycznej "  Myślę że ta sztuka grana przez aktorów Teatru Hothaus idealnie wpasuje się do tej misji !!

Teatr  Hothaus ul. Babińskiego 29 " Ferdydurke "  w reżyserii  Wojciecha Terechowicza























P.s  Dzieki piękne dyrekcji za zezwolenie fotografowania w czasie spektaklu i jednocześnie przepraszam tych którym trochę przeszkadzałem.

wtorek, 13 maja 2014

Góry...

... ze Wzgórza Wawelskiego. Każdy poluje na taki dzień. Nie zdarza się zbyt często. Smog a przede wszystkim sublimacja powietrza powoduje ze takich dni jest niewiele. Dzisiaj z wyra wyciągnął mnie dzwon Jan Paweł II. Przy okazji sfociłem to co zobaczyłem. A zobaczyłem Tatry...




No i piękna Babia Góra...





Góry z Wawelu 13.05.2014 r.

Sursum Corda ....

.... czyli Dzwon Jan Paweł II już zawieszony w Wieży Srebrnych Dzwonów  !!!  Uwielbiam takie tematy które już się nie wrócą ! Prawie po ponad czterystu latach w Wieży Srebrnych Dzwonów zadyndał brakujący tam dzwon : czwarty dzwon. Miejsce czekało -przez kilkaset lat, bo nie był okazji. Dopiero teraz Kapituła Katedry ufundowała dzwon. W Wielką Niedzielę kardynał poświęcił, a dzisiaj się dokonało ! Dzwon zawisł w Wieży. I chyba za mojego życia już nigdy taka okazja się nie trafi. Skoro ostatni raz wieszano tam dzwon ponad 400 lat temu !
A prosto nie było. Dzwon miał zawisnąć tydzień temu. Niestety okazało się że dźwig który przyjechał miał za duży nacisk na jedną oś. Posadzka którą położono ledwie rok temu ma wytrzymałość 12 t na jedna oś. Musiano poszukać lżejszego dźwigu I dzisiaj od piątej rano rozpoczeto operację. Dzwon zawieszono bez żadnych problemów. Podniesiono go a następnie przez otwór w dachu Wieży opuszczono na wolne miejsce obok wiszących tam od stuleci trzech dzwonów.
Niech dzwoni na Nasze Szczęście !!!






No to SURSUM CORDA.....