Miało być o Wymarszu Szlakiem... no i właściwie jest. Ponieważ ci sami ludzie, ta sama tablica od 45 lat ten sam Jurek Bożyk na wózku, ten sam komendant od wielu lat, te samie Oleandry zamknięte od wielu lat, no to poszukałem czegoś co jest po raz pierwszy. I znalazłem na słupie ogłoszeniowym.
I wyszedł mi Klimamarsz.
Po raz 45 i 30 po 1980 roku do Kielc wyruszył Marsz Szlakiem I Kadrowej Kompanii.
...zapiski fotoreportera terenowego ...© All rights reserved. Zdjęcia i teksty prezentowane na tym blogu są własnością autora. Wykorzystywanie i kopiowanie zdjęć bez mojej zgody jest zabronione (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04.02.1994r.Dz.U.Nr 24, poz. 83).
sobota, 7 sierpnia 2010
środa, 4 sierpnia 2010
Zigeunerfamilienlager
Zigeunerfamilienlager. Cygański obóz rodzinny. Wydawało by się piękna nazwa. Obóz rodzinny. Fakt. Rodzinny. Trzymano tam całe rodziny Romów. Trzymano - to zła nazwa - więziono. Bo Zigeunerfamilienlager to były obóz hitlerowski dla Romów w Auschwitz II - Birkenau. W nocy z 2 na 3 sierpnia roku 1944 hitlerowcy zlikwidowali ten obóz. Życie straciło w te jedną noc około 3 tysiące dzieci, kobiet, mężczyzn. A w okresie działalności obozu blisko 23 tysiące. Romów. Tak wyglądał Zigeunerfamilienlager obóz rodzinny dla Romów. Hitlerowski obóz. Dzisiaj to przestrzeń z kikutami kominów. Z byłego obozu pozostały place spod baraków, kominy z resztkami pieców, druty i wieczna pamięć Romów o zamordowanych Braciach i Siostrach. Spotykając się co roku - Pamiętają. W tym miejscu. Jadą wiele set kilometrów aby zapalić znicz, złożyć kwiaty pamiętać. Zjeżdżają się z całej Europy. Romowie. Naród bez własnego Państwa. A jednocześnie każdy z nich żyje w jakimś państwie które jest jego państwem. Czesi, Niemcy, Słowacy, Austriacy, Polacy a wszyscy są Romami. I wszyscy pamiętają o swoich. Patrząc na nich czasami zazdroszczę im tej pamięci. Bo wydaje mi się że w naszej całej masie narodowej, zdarza się że nie pamiętamy o Siostrach i Braciach Polakach. Pamiętając o debilnych napisach na pomnikach myślę że czasami nasza pamięć jest zatarta. A naród bez pamięci nie istnieje. I pewnie dlatego Romowie pamiętają i pamiętać będą.bez względu na to czy maja swoja państwowość czy nie.
Zigeunerfamilienlager. O2.08.2010 Dzień Pamięci o Zagładzie Romów
Zigeunerfamilienlager. O2.08.2010 Dzień Pamięci o Zagładzie Romów
wtorek, 3 sierpnia 2010
A propos....
Dzisiaj ważny dzień..., dla niektórych. A propos tego dnia dostałem obrazek który publikuje. Do przemyślenia.
wtorek, 27 lipca 2010
Nieznany Portret Krakowa
Właśnie usłyszałem, właśnie spędziłem całe pół godziny na stronie WAM - u i wreszcie jest. Parę razy udało mi się porozmawiać z p. Konradem Myślikiem. Nawet raz udało mi się mu zrobić sesję zdjęciową przy fontannie Jaremy i zawsze mówiłem koniecznie musi Pan napisać książkę o tych nieznanych portretach naszego Miasta. Zawsze mówił ze się pisze. Już przestałem wierzyć a okazało się że nie warto być niewiernym. Dzisiaj w Kronice zobaczyłem Konrada Myślika który mówi o świeżej swojej książce napisanej pospołu z Barbarą Zbroją " Nieznany Portret Krakowa " Przeczytałem dostępny rozdział na stronie internetowej i powiem tak : NARESZCIE !!!!!! nareszcie ktoś napisał o Krakowie nie z perspektywy Wawelu tylko fotografii. I to fotografii zupełnie nieznanych albo znanych nie bardzo. Książka zaczyna się od Wisły, Dębnik , willi Rożnowskich na Wiśle i powodzi ( właśnie leje za oknem jak z cebra ) Niestety nie mogę napisać nic uczciwego o książce, bo raz - nie czytałem całej, a dwa - ja po prostu jestem zbyt subiektywny. Jako nieuleczalny fotoreporter nie mogę napisać nic złego o książce w której główną osia jest praca moich przodków w zawodzie fotoreporterów. A tak na poważnie już pierwsze rozdziały mówią o czym ta książka nie jest ( Wawel, Sukiennice ) a o czym jest ( znakomite szczegóły opisujące co się dzieje na zdjęciu ) Kapitalne przybliżenie najdrobniejszych szczegółów z podaniem takich danych których normalny krakauer by się nie spodziewał. Po prostu REWELACJA !!!! Jeśli ktoś ma prezent do zrobienia dla kogoś a ten " Ktoś " jest czytający koniecznie trzeba mu to kupić !!!!!
Patryk Stanik przysłał mi przed chwila maila ze strona Tygodnika Powszechnego gdzie jak wół stoi " Wszyscy piszą nikt nie czyta " Jest w tym dużo prawdy. Ale Konrad Myślik i Barbara Zbroja nie są " Wszyscy " oni po prostu stworzyli coś co się przeżywa a nie czyta.
" Nieznany Portret Krakowa " - książka Konrada Myslika i Barbary Zbroi wydane przez Wydawnictwo WAM
A teraz kilka opublikowanych na stronie WAM zdjęć dla zachęty kupna...
... no i fragment książki dostępny na stronie WAM - u...
http://katalog.wydawnictwowam.pl/?Page=opis&Id=56064
Patryk Stanik przysłał mi przed chwila maila ze strona Tygodnika Powszechnego gdzie jak wół stoi " Wszyscy piszą nikt nie czyta " Jest w tym dużo prawdy. Ale Konrad Myślik i Barbara Zbroja nie są " Wszyscy " oni po prostu stworzyli coś co się przeżywa a nie czyta.
" Nieznany Portret Krakowa " - książka Konrada Myslika i Barbary Zbroi wydane przez Wydawnictwo WAM
A teraz kilka opublikowanych na stronie WAM zdjęć dla zachęty kupna...
... no i fragment książki dostępny na stronie WAM - u...
http://katalog.wydawnictwowam.pl/?Page=opis&Id=56064
poniedziałek, 26 lipca 2010
Miasto Ruin
Film można oglądać od 1.08.2010 ale zdjęcia można już dzisiaj. " Miasto ruin " króciutki film zrealizowany na podstawie filmów z Liberatorów latających w 1944 roku z pomocą dla Powstania Warszawskiego. Do wyprodukowania tego filmu przysłużyły się zdjęcia lotnicze z tamtego okresu wykonane przez Sowietów ( przynajmniej na to się przydali ) Stworzono coś tak nieprawdopodobnego, czego za pewne nigdy byśmy nie mogli oglądnąć bez dzisiejszej techniki wizualnej. Stworzenie portretu miasta którego nie było. Zdjęcia oglądnąłem dzisiaj rano i cały dzień gdzieś z tyłu głowy mam je przed oczyma. O Powstaniu Warszawskim czytałem swego czasu wszystko co tylko było możliwe. W 1984 roku w czterdziestą rocznicę Powstania za zorganizowanie obozu harcerskiego w stylistyce Powstańczej drużyny chciano mnie i mojego przyjaciela wyrzucić ze związku. I wszystko to co przeczytałem, robiłem, zdałem sobie sprawę że było czarno białe, płaskie bez perspektywy. Całe lata w szkołach wtłaczano mi do łba historie odbudowy kraju. Ale wszystkie te historie były zwykłymi książkowymi banałami. nawet filmy które oglądałem na temat wojny i latach po niej ( no może oprócz Kanału ) było oczywiście ważne, ale jednak bez takiej plastycznej perspektywy. Oglądałem tysiące zdjęć z Warszawy, z Krakowa z okresu wojny. Wszystko to nie oddawało jakiegoś ducha tego co wtedy się działo. Dzisiaj oglądnąłem to czego mi brakowało. Po południu w TVN 24 widziałem jak te same zdjęcia oglądali powstańcy. Było to dla nich nieprawdopodobne przeżycie. Znaleźli się nagle 66 lat wstecz w swojej młodości która już im się zacierała. Zobaczyli w pełnej ostrości to co mogli mieć tylko w zakamarkach swojej pamięci. Patrzyłem na ich twarze i widziałem ogromne zaskoczenie i niezwykłe wzruszenie. To tak jak przeniesienie się w czasie.
Jak będziecie oglądali te zdjęcia zwróćcie uwagę na dwie rzeczy. Brak ludzi. Wtedy Warszawa po Powstaniu liczyła podobno około 900 mieszkańców ( ponoć nikt tego nie liczył bo niby jak ).
Zwróćcie też uwagę na fragment Miasta którego nie było. Ruiny Getta Warszawskiego ze stojącymi w środku ruinami kościoła. Widok nieprawdopodobny.
Koniecznie oglądnijcie zdjęcia a jak wejdzie film to film. Bliższe dane na www.miastoruin.pl
Wszystkie zdjecia sa oficjalnymi fotosami filmu
" Miasto Ruin " wyprodukowało Platige Image i jej trzydziesto osobowy zespół grafików. Praca trwała dwa lata.
Jak będziecie oglądali te zdjęcia zwróćcie uwagę na dwie rzeczy. Brak ludzi. Wtedy Warszawa po Powstaniu liczyła podobno około 900 mieszkańców ( ponoć nikt tego nie liczył bo niby jak ).
Zwróćcie też uwagę na fragment Miasta którego nie było. Ruiny Getta Warszawskiego ze stojącymi w środku ruinami kościoła. Widok nieprawdopodobny.
Koniecznie oglądnijcie zdjęcia a jak wejdzie film to film. Bliższe dane na www.miastoruin.pl
Wszystkie zdjecia sa oficjalnymi fotosami filmu
" Miasto Ruin " wyprodukowało Platige Image i jej trzydziesto osobowy zespół grafików. Praca trwała dwa lata.
niedziela, 25 lipca 2010
Game Over
Game Over - takie napisy mieli na podkoszulkach przyjaciele motorowcy Ani i Pawła w sobotnie popołudnie przed kościołem Kapucynów w Krakowie. Właśnie tam postanowili powiedzieć "tak" przed obliczem Kapucyna Brata Księdza, a następnie dosiąść swych maszyn i z hukiem odjechać. Wcześniej jednak zebrali Ducha Świętego w postaci butelek wina, bo tak poprosili gości. Zamiast kwiatów butelka wina. Pomysł godny zapamiętania i nawet pochwalony przez Brata Kapucyna Księdza. Bo wino to napój Boga. A w Piśmie to Duch Święty. Co prawda gdy Brat Kapucyn Ksiądz spojrzał spod oka na tłum w kościele, to z lekka zwątpił w tego ducha następnego dnia. Tyle duchów zobaczył. Ale wszyscy jesteśmy wierzący a wiec i On wierzy że Duch na pewno nie zaszkodzi. Wręczył Parze Młodej swojego Ducha z przykazaniem wypicia za rok w rocznicę. No a potem oczywiście życzenia, duch, życzenia, duch, życzenia, duch, życzenia ... Trwało to trochę bo duchów było dużo a wszyscy czekali jakżeż to młodzi wyjadą na swych maszynach. I stało się. Najpierw Paweł a potem po niewielkiej półgodzinie gotowania sukni do motoru, Ania, rozpalili swoje maszyny. Widok panny młodej na motorze niezapomniany, szczególnie buciki do kiecki ślubnej.
" Game Over " tak mieli na podkoszulkach. Mam nadzieję że dla mych przyjaciół Ani i Pawła to tylko oczywiście gra wstępna, no powiedzmy przedwstępna, a potem to już tylko : żyli długo i szczęśliwie.
Piękny Ślub Ani i Pawła odbył się 24.07.2010 w Kościele Kapucynów przed obliczem Boga i Brata Kapucyna Księdza.
" Game Over " tak mieli na podkoszulkach. Mam nadzieję że dla mych przyjaciół Ani i Pawła to tylko oczywiście gra wstępna, no powiedzmy przedwstępna, a potem to już tylko : żyli długo i szczęśliwie.
Piękny Ślub Ani i Pawła odbył się 24.07.2010 w Kościele Kapucynów przed obliczem Boga i Brata Kapucyna Księdza.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































































