sobota, 24 sierpnia 2013

Para Buch !!! Koła w ruch !!!...

czyli Parowozjada w Skansenie Taboru Kolejowego w Chabówce. Dzisiaj się zaczęła , będzie trwać jeszcze jutro. Kto chce zobaczyć te " smoki " koniecznie niech jedzie. Nie wiadomo co nasz kochany kryzys wymyśli i co stanie się z historycznym taborem kolejowym skrzętnie kolekcjonowanym od ponad 20 lat. PKP Cargo które sponsoruje i utrzymuje ten jeden z największych w Europie tego typu skansenów, jak cała kolej nasza kochana jest w permanentnym kryzysie. Wiec póki co trzeba być w Skansenie i oglądać te cuda. A zapewniam Was że jest na co popatrzeć. Ja nie jestem fanem kolejnictwa, co prawda będąc brzdącem jak każdy brzdąc przechodziłem fazę bycia kolejarzem, jednak kocham jeździć koleją. Pewnie pozostało mi to po latach powiedzmy młodzieńczych gdzie niczym innym się nie jeździło a Ballada kolejowa " 1840 był rok... itd " to był przebój nad przeboje. Wiec jeśli dysponujecie w niedziele czasem bądźcie tam Warto oglądnąć i wejść do parowozu, przejechać się i co najbardziej ekscytujące poczuć smród dymu. Bo to zapach który od szczenięcych lat poznałem i pewnie mi tak pozostaje. Od czasu kiedy jeżdżąc w Bieszczady w Stróżach przepinano parowóz i do samego Zagórza smród dymu parowozu towarzyszył przez kilka godzin podróży...

Parowozjada w Chabówce...dzisiaj 24.08.2013






























piątek, 23 sierpnia 2013

Orawski zamek....

.... był dzisiaj celem mojego jednodniowego wyjazdu na Słowację. Pozostawiłem KrK wraz z jego rachityczną huarią i rocznicą Bitwy pod Wiedniem. W Oravskym Podzamoku dzisiaj zakończenie Polsko - Słowackiego programu unijnego " Muzyka pod Tatrami " A właściwie jego inwestycyjnej części. Z naszej strony Muzeum Narodowe w Krakowie przygotowało nową " Atmę " w Zakopanem a Muzeum w Dolnym Kubinie wybudowało przy Orawskim Zamku piękne Centrum Turystyczne. Dla mnie jednak nie to Centrum było głównym celem a sam Zamek. Niezwykła forteca posadowiona na niezdobytej skale zawsze kiedy przejeżdżam drogą do Dolnego Kubina wzbudza we mnie zachwyt. Byłem tam kilkanaście lat temu i dzisiaj mogłem skonfrontować swoje wspomnienia z przed laty. Zamek oczywiście się nie zmienił. Pewnie jakieś drobne zmiany, ekspozycja inna ale niezwykła skała, przestrzeń, luft  i zdobywanie poszczególnych części zamku pewnie od stuleci takie samo. Niezwykła budowla. Kto nie widział koniecznie musi zobaczyć. To ledwie dwie godziny drogi od Krakowa....

Orawski zamek.... dzisiaj 23.08.2013 r.

 Zamek Orawski i jego Centrum Turystyczne poniżej...  








Już samo wejście do dolnego zamku wzbudza zainteresowanie....





Z wysokości wysokiego zamku widoki niezwykłe...







A z samego szczytu.... szczyty Małej Fatry....


czwartek, 1 sierpnia 2013

Etykietowanie....

... w Srebrnej Górze czyli przedostatnia czynność przed wypuszczeniem wina do sprzedaży. Pierwszy na etykieciarce znalazł się REGENT 2012 . Nie wyobrażałem sobie ile czynności trzeba wykonać aby na butelce znalazła się etykieta, opis, banderola. Mimo zmechanizowanej części etykietowanie to trwa jednak bardzo długo. A klejenie banderoli to prawie Kamedulska czynność.




   






Pierwsze palety z Regentem...







A tak wygląda finalnie...





Oczywiście nie mogłem się nie pokusić o Winnice latem...






A teraz juz tylko sesja z wszystkimi odmianami win i ... następny zbiór  !!!

Etykietowanie w Winnicy Srebrna Góra... 31.07.2013 r.