Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morsy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morsy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 stycznia 2014

Smoka...

... przeciaganie przez Wisłę odbyło sie ostatniej niedzieli w Naszej Ukochanej Konserwie. Stali czyatcze i ogladacze bloga wiedzą że to mój taki coroczny konik. Lubię temat, lubię ludzi, lubię ten pomysł. Tym razem nad brzegiem Wisły zgromadziło sie 11 klubów Morsa i 64 Morsów i Fok.
Nie było łatwo ! Wisła zamarzała, kra chwytała w objęcia, śryz przeszkadzał jak mógł. Woda 0,5 stopnia,  w powietrzu minus 14 . Niech za komentarz stanowi rzucona mimochodem  na moście Grunwaldzkim uwaga starszego jegomościa który na pytanie co się dzieje rzucił uwagę "... jacyś popier...leńcy pływają po Wiśle " Kocham tych pop..leńców !!!

" Kaloryfer i 11 klubów Morsa przeciągnęli Smoka przez Wisłę. Konserwa   26.01.2014 r.






















niedziela, 27 stycznia 2013

Zimno jak diabli...

... powiedział mi jeden z Morsów płynących w dzisiejszej sztafecie przez Wisłę " Przeciągamy Smoka przez Wisłę " Przyznam ze imprezy Morsów od lat należą u mnie do najbardziej ulubionych. Może fotograficznie nie są wielkimi ( nazywam takie imprezy imprezami jednego zdjęcia )  ale bardzo je lubię. I potwierdzam : zimno było jak diabli. Temperatura może nie zabójcza około minus 10 ale przyszwędała się wilgoć więc wszystkimi Morsami i Foczkami telepało równo. Ale wszystko było ok. Nikt nie zemdlał, nikt nie zachorował wszyscy bawili się świetnie, a na zakończenie posilono się okolicznościowym tortem. Muszę przyznać ze impreza się rozrasta i staje się głośna w całej Polsce i nie tylko. W tym roku oprócz Morsów z Kaloryfera startowali też Morsy ze Starachowic, Rzeszowa był ktoś chyba z Kłodzka oraz Czesi. Czyli Sztafeta przez Wisłę zaczyna być międzynarodowa !!!

Przeciąganie Smoka przez Wisłę czyli Morsy się kąpią   27.01.2013 r.



Kaloryfery  !!!  Sztafetę czas zacząć  !!!


Pierwszy ciągnął sam szef Henio... 



No a potem poszłooooooo !!!!!











Najstarszy Mors czuł się w wodzie jak ryba w wodzie...



Na zakończenie sztafety zielony Smok Kaloryfer powrócił na swoje miejsce pod Wawelem...



Wszyscy dostali po medalu, wszystkie złote...


Na zakończenie tort ze Smokiem, Morsami i Foczkami...


No i prezes Kaloryfera z kaloryferem... do następnej sztafety



niedziela, 13 stycznia 2013

Morsy na Rynku....

....okazały się chyba największą atrakcja dzisiejszego finału XXI Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na Rynku Głównym w Naszej Ukochanej Konserwie. Jakoś tak sennie było przez cały dzień, przez Rynek przewalała się wataha militarnych ludzi, wolontariuszy szukający jakiegoś nieszczęśnika bez serca a jedyne poruszenie to stoisko pewnego programu kulinarnego który za datki rozdawał kiełbachę. Dopiero koło trzeciej duże poruszenie na Rynku wzbudził wóz strażacki który zajechał pod kościółek św. Wojciecha wyładowali dwa baseniki plastikowe i napompowali je wodą. Po chwili wiadomo juz byłe ze nasze krakowskie Konie Morskie czyli Morsy z klubu Kaloryfer urządzili sobie w ramach Orkiestry kąpiołko w wodzie na Rynku Głównym zbierając jednocześnie datki.


Pod Jaszczurami jak na hawajskiej plaży
 

Czas najwyższy na kąpiołko...

     
A tymczasem na Rynku czatuje juz kohorta fotoreporterów zadni Morsów w wodzie...


Ale zanim do wody trzeba jeszcze trochę poczekać na wejście telewizji wiec zbieramy do puszek...





Nóżki...


Prawie jak na Hawajach...


Woda prawie gorąca...


No to hyc do wody...




Ale zbieramy, cały czas zbieramy...



No to teraz spokojne kapiołko...





Jeszcze czekamy na prezesa Henia...


Henio, Henio  !!!...




A po kąpiołku jeszcze coś od centusi wydusić...



Krakowskie Morsy na Rynku Głównym  13.01.2013 r.