środa, 13 maja 2015

Babia to jest potęga....

...czyli najpiękniejsza góra Polskich Beskidów. Zwana prze ze mnie ( i nie tylko prze ze mnie ) Francą. Bo na trzydzieści wejść na tą górę może ze trzy były w pięknej pogodzie. A tak to wiatr łeb urywa, chmury się przewalają, śnieg sypie albo deszczem wali. Prawdziwa Babia.
Byłem w Toporzysku dwa tygodnie temu. To stamtąd te zdjęcia. Był zmierzch , słońce kryło się za chmurami robił się wieczór. Było pięknie....







Następnego dnia wyglądała już jak Fuji Jama....



A na przeciw Turbacz....


I najpiękniejsze pola na świecie...



Babia Góra. Diablak - 24.04.2015 r. Toporzysko

środa, 6 maja 2015

Jaro....

.. czyli Jarosław Fotografię Zbaw !  Tak w myślach swych nazywam swojego kolegę po aparacie Jarosława. Specjalnie nie podaje nazwiska gdyż albowiem funkcjonuje w naszym towarzystwie jako JARO i tak pozostanie po grób.
Od czasu do czasu piszę na blogu o jakiś znanym fotoreporterze. Najczęściej już nie żyjącym. W przypadku Jara oczywiście jak najbardziej żywotnym , i to jak żywotnym. Wszędzie go pełno. I w robocie każdej a przede wszystkim na naszych klatkach. Jaro powoli odbiera pierwszeństwo swojemu mniej znanemu imiennikowi Jarosławowi Kurskiemu pierwszeństwo bycia wszędzie. I bardzo dobrze. Bo kto to jest Kurski ? A JARO jest wśród nas i niech tak pozostanie.  
Spotkałem go wczoraj przy pracy na OFF PKO Camera na pl. Szczepańskim. Młodszym proponuje przyjście i przyjrzenie się jak pracuje zawodowy fotograf. Ciężko pracuje bo to nie tak prosto walczyć z organizatorem ( czego on chce ) a aktorami i aktorkami ( chcemy być na zdjęciu piękni, bogaci ) JARO daje znakomicie radę. I ma jeszcze jedna zaletę. Nie jęczy, nie płacze, nie wywala żali ( a przynajmniej niezbyt często ) za to pracuje ciężko na swój fotoreporterski chleb.  A poza tym uczy młodzież ( czego on tam kurna uczy i kogo do cholery ! ) i namiętnie przyprowadza tabuny studentek ( z rzadka studentów ) na Witrynę.
A wiec po Polsku Jaro : Szapo ba za pracę twą !!!!

Jarosław zwany JARO przy pracy  05.05.2015 r Plac Szczepański

 













Marek Lasyk  06.05.2015 r.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Takie " maratony "

... udało mi się wyrzeźbić na ulicach naszej Ukochanej Konserwy w dniu święta lobby biegaczy czyli 14 PKO Cracovia Maratonu. W zasadzie nic nowego. Może tylko tyle że z obrębu Starego Miasta zniknęły stoiska do picia i jedzenia ( straszny syf potem pozostawał do sprzątania ) , że lobby biegowe w naszej Konserwie trzyma się mocno mimo smogu, oraz dyskusji niezbyt mądrej o Toi - Toiach ( setki ) w centrum miasta. No ale wyobraźmy sobie to wszystko bez tych urządzeń.
Maraton wygrało blisko 6 tys.startujących i kończąc bieg, a najszybszy był Taras z Ukrainy.
 










14. PKO Cracovia maraton  19.04.2015 r.

czwartek, 9 kwietnia 2015

Jedno słowo : Zych

... czyli Jan Zych. Nie do przesady jest powiedzieć iż mamy do czynienia z żywą legendą fotoreporterki. Jan Zych, wieloletni fotoreporter " Przekroju " , od niepamiętnych czasów fotograf na " Polibudzie " w Nowohuckim Centrum Kultury czyli w swoim macierzystym Krakowskim Klubie Fotograficznym wystawił swoje prace pt. " Moje podróże " To zestaw znakomitych fotogramów czarno - białych i kolorowych z lat 70 i 80 ubiegłego wieku. Świetne kadry robione średnim formatem pokazane w " kwadracie " zupełnie niespotykanym dzisiaj formacie zdjęcia przypomniały mi moje własne prace robione na tym formacie i właśnie skanowane. Po całym dniu biegania z " cyfrakiem " kiedy wkładam film 6 x 6 do skanera to jakbym w rekach trzymał historie Naprawdę cudo. 
Jasiek zebrał na wystawę kilkadziesiąt kadrów ze swoich podróży. A miał ich niemało USA, Japonia, Azja, wyspy morza Śródziemnego i wiele innych miejsc.  Zebrała się bogata kolekcja fotogramów.  Pisanie o nich tutaj wydaje sie beznadziejna robota. O każdym by można napisać historię. Dzisiaj Jasiowi tłukliśmy do głowy aby przyszedł na Witrynę i je pokazał. Może w maju się uda.

A tymczasem Panie Panowie : " Kto zobaczy Mistrza Zycha zaraz cieszy mu się micha "  
Jan Zych w pełnej krasie :



  



 









O strawę zadbał niezastąpiony Jurek - Szpinak


A na zakończenie tekst na cześć Jasia Zycha....


" Moje podróże " Jan Zych NCK 09.04.2015 r.

Rocznica....

...pogrzebu papieża Jana Pawła II. Dzisiaj wydaje się że juz nikt nie pamięta. Takie miałem wrażenie po wczorajszym dniu kiedy to minęło 10 lat od tego wydarzenia. Miliony w Rzymie, dziesiątki tysięcy na krakowskich błoniach i w wielu, wielu innych miejscach. Wczoraj wróciłem do zdjęć z tamtego dnia. Zrobiłem wtedy kilkanaście panoram ludzi którzy zgromadzili się na Błoniach. Nie dysponowałem wtedy narzędziami tak doskonałymi aby posklejać te panoramy. Dzisiaj już bez problemu. Więc złożyłem je i pokazuję je pierwszy raz.  

Jest 8 kwietnia 2005 roku. Na Błoniach zgromadziło się wielotysięczny tłum chcący uczestniczyć we Mszy pogrzebowej papieża Jana Pawła II. Jest piękna pogoda..... 















08.04.2015 r.