czwartek, 9 lipca 2015

Śmietana po raz pierwszy....

.... czyli mamy za sobą pierwszy Międzynarodowy Jazzowy Konkurs Gitarowy im. Jarka Śmietany.Dwukrotnie pisałem Jarku w moim blogu http://mareklasyk.blogspot.com/2013/04/jarek.html  oraz  http://mareklasyk.blogspot.com/2010/09/skaldy-w-smietanie.html
 Oba posty pisałem jeszcze za życia Jarka. Po jego śmierci  nie byłem już w stanie napisać coś sensownego. Muzyka pozostała mi w sercu i tam pozostanie. Bardzo cieszyłem się że pamięć o tym niezwykłym artyście jakim był Jarek pozostanie,nie koniecznie w pomnikach, ulicach ku czci, ale w czymś co będzie skutkować nowymi artystami. Bo takim jest Konkurs Gitarowy im. Jarka Śmietany. Właśnie w sobotę mieliśmy finałowa gale i rozdanie nagród.  Niezwykle się ciesze że zwycięstwo przypadło Polakowi Szymonowi Mikowi. ten 24 letni Wadowiczanin , mieszkaniec Krakowa choć znany już w kręgach jazzowych i zdobywca kilku prestiżowych nagród pokazał naprawdę znakomity styl, technikę i piękne wykonanie....

Szymon Mika.... 

 






Drugie miejsce zdobył Francuz Felix Lemerle...



Trzecie miejsce ex aequo zdobyli Roland Baloghow z Węgier i Izraelczyk Rotem Sivano. Na Gali w ICE zaprezentował się Izraelczyk...



Specjalną nagrodę rodziny Jarka Śmietany dostał Polak Gabriel Niedziela...


Wszyscy laureaci konkursu na zakończenie Gali zagrali wspólnie skomponowany utwór " Blues dla Jarka Śmietany " zwieńczając piękną Gale Finałową....





Konkurs będzie cykliczny. Co dwa lata na zmianę z innym Konkursem Międzynarodowym tym razem skrzypków jazzowych im. Zbigniewa Saiferta.

Gala Finałowa Międzynarodowego Jazzowego Konkursu Gitarowego im. Jarka Śmietany  ICE  04.07.2015 r.

środa, 1 lipca 2015

Fotografiści....

...II czyli dalszy ciąg opowieści o krakowskich fotografach Ewy Kozakiewicz. Wczorajszego wieczora Ewa i jej wydawca czyli dyrektor Muzeum Fotografii w Krakowie Maciej Beiersdorf zaprezentowali II tom tego  niezwykłego pomysłu wydawniczego. Bo " Fotografiści " to chyba jedyna taka pozycja księgarska w Polsce. To jakby wizytówki poszczególnych fotografów którzy pracują w Krakowie. Chyba nigdzie w Polsce nie pokuszono się o taką prezentacje poszczególnych fotografów żyjących i pracujących w mieście.. No ale Kraków jak wiadomo szczyci się największym stężeniem fotografa na metr kwadratowy. Widać to było choćby wczoraj na spotkaniu w Klubie pod Gruszką gdzie większość łącznie z autorką robiła zdjęcia.
Tym razem kluczem do wyboru tych a nie innych był wybór nie tylko fotoreportera , ale również artysta - fotograf. Wiec obok rasowych fotoreporterów Grześka Kozakiewicza, Krzyska Karolczyka, Jurka Szota  czy Andrzeja Stawiarskiego przedstawiono sylwetki też bardzo znanych artystów fotografii jak Andrzej Pilichowski - Ragno,Anita Andrzejewska,  Janusz  Leśniak, Danuta Węgiel czy młody artysta Tomek Wiech. Obecne są sylwetki fotografów innych kierunków swojej pracy jak podróżnik Andrzej Lisowski, znakomity fotograf teatralny Rysiek Kornecki czy równie świetny specjalizujący się w zdjęciach tańca Andrzej Janikowski,  świetny fotograf kobiet i aktów kobiecych Zbigniew Zborowski. Całość portretów fotografistów uzupełnia Adam Gryczyński znakomity fotograf, człowiek instytucja w dziedzinie organizacji przedsięwzięć fotograficznych świetny dokumentalista.
Z tymi czternastoma fotografistami Ewa Kozakiewicz przeprowadzała długie rozmowy na specjalnych spotkaniach w Klubie pod Gruszką. Pytała o wszystko, o pracę, o podejście do tego co robią, o warsztat. Jak wiadomo z fotografistami o ich pracy rozmawia się trudno. Szczególnie o ich zdjęciach. No bo zdjęcie jest zrobione, można zobaczyć, no to o czym rozmawiać. Każdy widzi w tych zdjęciach co chce i tyle.Rozmowy nie były łatwe. Nie było łatwo też namówić poszczególnych fotografistów do samego przedstawienia swojej osoby. Ale Ewa dała radę. Napisała świetną książkę tak naprawdę opisującą nasze zróżnicowane środowisko. I to ma chyba największą wartość dodaną. Bo żadne środowisko fotograficzne w Polsce nie ma takiej kroniki jak Kraków i takiego kronikarza jak Ewa Kozakiewicz.

A skoro to fotografiści no to zdjęcia z przemiłego spotkania.

Najpierw było bardzo oficjalnie...Pan dyrektor Maciej Beiersdorf zabrał pierwszy głos...


Pózniej głos zabrała autorka. Ewa przedstawiła sylwetki posszczególnych fotografistów...





Później pytania i odpowiedzi z pełnej sali...


A właściwie jedno pytanie Krzysia Karolczyka do Andrzeja Stawiarskiego : dlaczego w albumie umieścił swoje selfie a nie wysublimowany portret skoro narzekamy na stan fotografii. Andrzej się tłumaczył ale jakoś takos słabo..Cos wspominał ze to tylko " z ręki " se nie " z patyka " . No po prostu my " staruchy " nie pozostajemy w tyle !!!!




W czasie spotkania cały czas trzaskały migawki . Szczególnie tandemu Kozakiewiczów. rej wodziła Ewa choć czasami chyba nie wiedziała gdzie nacisnąć....



Jednak głównie to było " Szaleństwo Pani Ewy "




Na zakończenie oczywiście ciąg serdeczności i autografów w książkach...


 




A na zakończenie każdej prezentacji rozbicie baru, zdjęcia fotografistów i przyjaciół... 
Rychu z Kozakiem...
 
 
Grazynka szaleje z aparatem...
 
 
Jurek Szot odprawia kolejnego klienta....


Adaś Gryczyński jak zwykle dokumentuje....


Rychu wypala kolejne cygaro....


A Kozak foci się ze swoja córcią...


Chłopaki rozbijają bar....


Drodzy krakowscy fotografiści. Trwają prace nad trzecim tomie " Fotografistów " Na pewno równie znakomity jak dwa poprzednie tomy. Więc starajcie się , bo może to Wy będziecie bohaterami moimi ! 
A na razie Wszystkiego Najlepszego ! życzy Ewa Kozakiewicz...
 
 


poniedziałek, 29 czerwca 2015

Stojanka, panningi i Górka spotterska ...

...czyli kolejny Małopolski Piknik Lotniczy w Muzeum Lotnictwa Polskiego. Niestety tegoroczny to walka z pogodą. jak w indyjskim filmie " Czasem słońce czasem deszcz " Niestety tego pierwszego było jak na lekarstwo a tego drugiego znacznie więcej. Najwięcej było niestety chmur co bardzo wpływało na jakość zdjęcia a właściwie ja przekreślało ( znaczy ta jakość ) .Byłem tam ze dwie godziny i odpuściłem przy kolejnej mżawce. Ale coś niecoś się zrobiło.
Za to dowiedziałem się co to są " stojanki " , co to jest " panning " no mi oczywiscie musiałem odwiedzić Górkę spotterską bo tam zawsze coś się dzieje.
Zacznę od tej ostatniej. Spotter z angielskiego to obserwator, ktoś co coś obserwuje. Określenie " spotter " odnosi się w dzisiejszych czasach ( słowo zaczęto szerzej używać  w czasie I wojny a określano nim obserwatora artylerii ) Dzisiaj to hobby które dotknęło rzesze wiernych temu hobby. Bo spotter możne być od samolotów, tramwajów, autobusów, od pojazdów ratunkowych, od metra, i tych bardziej ekstremalnych czyli Extreme spotting czyli obserwowanie samolotów na wysokości przelotowej
.Na Małopolskim Pikniku Lotniczym mieliśmy do czynienia ze zwykłymi spotterami. I było ich pełne mnóstwo. Bo fotoreporterów można by policzyć na palcach u dwóch rak.A Górka wyglądała jak jeż...

Zresztą zobaczcie tego jeża sami.... 




Górka czasami miała oblicze bardziej intymne....


... a czasami oblicze okładkowe ( Krakowska )

Samoloty latały mimo niepogody. Żaden ze mnie spotter wiec szukałem bardziej  fotograficznego przedstawienia latających maszyn No i wyszło tak.... A to z balonikiem....



... a to z samolocikiem...


... a to z ptaszkiem...


... a to z głowami innych...


... zrobiłem też zdjęcie z lampami...


... zdarzyło się też z bajkowa zabawa....


Najbardziej lubię fotografować na tle nieba z chmurami. Niestety tego jakby było bardzo mało w tym roku....Tutaj bodajże Iskra....




Równie słabo wypadały w tym roku akrobacje. Znów brak odpowiedniego nieba...




Poznałem też słowo " stojanka " To nic innego jak poczciwy parking tyle że dla samolotów.  Nie fotografowałem specjalnie parkingu ale coś niecoś się znalazło... np. ten pan chodzący po skrzydle....


... no a tutaj tej pannie się chyba coś poknociło we głowiźnie aby szybkim szpurtem łazić po pasie w czasie startu....


I na zakończenie słowo " Panning "  Nosz kurna nie wiedziałem ze panningowałem. To po prostu robienie zdjec w ruchu. tak to znałem. Ale w mądrej ciotce Wiki znalazłem taką oto madrą  definicję tego słowa :
  " W fotografii, panoramowanie odnosi się do obrotu w płaszczyźnie poziomej nieruchomej kamery lub kamera wideo. Przesunięcie wyniki kamery w ruchu, podobne do tego z kimś, potrząsając głową z boku na bok lub statku powietrznego poruszającego się pod innym kątem. Albo, że się z otwierania drzwi, gdy drzwi pozostaje skierowane w jedną stronę."
No to teraz moje paninngowanie..




A na zakończenie jeszcze jedno zdjęcie z tych pokazów. Zawsze robię na tle akademików. Lata temu to była moja pierwsza okładka w gazecie....


Dziękuję Michałowi za wytłumaczenie znaczenia słów które okazało się że znam  doskonale. Jak mi powiedział że jakbym posiedział na " górce " jeszcze dłużej to łeb by mi spuchł od nazw i sloganu spotterów. No fakt jak patrzyłem na najeżona górkę to pewnie by tak było....

XI Małopolski Piknik Lotniczy 27 - 28.06 2015 r.

P.s Tak wiem. mam zabrudzoną matryce. Ale lata mi to... wiec nie piszcie....