- to tytuł jedynego filmu który oglądnąłem w święta. Maciorkiewicz piękne dzięki za film. Miałeś zupełną rację. Film znakomity. Dla górołazów rzekłbym powinien zostać kultowym.
Całość filmu nagrywana w autentycznych plenerach z wykorzystaniem nawet najdrobniejszych przedmiotów z tamtego okresu. Wspinacze posługują się zupełnie zapomnianą techniką " prusikowania " no ale w tamtym czasie nie było szeregu udogodnień dla wspinaczy. Liny konopne, haki odlewane z żeliwa, ciężkie karabinki zelazne. To wszystko jak sie widzi to zastanawia jak chłopy wtedy mogli się poruszać. A mogli, bo wchodzili na szczyty.
Nie chce tutaj oczywiscie opowiadac całej historii chociaż ta ze zdobywania Eigru jest powszechnie dla wszystkich górołazów znana. Ale chcę polecić wszystkim którzy kochaja góry a w szczególności tym którzy chodza po górach i uważaja że góry się zdobywa. Niestety film bardzo zredukuje te poglady. Na górę można wejść , ale nigdy jej nie zdobyć, góra może pozwolić sobie na wspinacza który dokona pierwszego wejścia ale nie pozwoli sobie na jej zdobycie. Historia " zdobywania " gór jest aż nadto przepełniona przypadkami niedokończonych " zdobyczy górskich "
Gorąco polecam wszystkim !!!!!

Film jest w dystrybucji od 2008 roku, ale głownie poprzez DVD. W kinach go nie widziałem a jak był to bardzo krótko. Film posiada swoja stronę jak i bloga. Polecam także !!!
www.nordwand-film.de
www.eigergipfel.blogspot.com
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń